Ulotek od metra


Ulotki zaśmiecają nasze miasta. Czemu się jednak dziwić, gdy przykład płynie z samej góry. W środę Prezydent Komorowski rozdawał ulotki w warszawskim metrze. A jego akcja była… nielegalna!

komorowski

Aby rozdawać ulotki w metrze, trzeba mieć zgodę Zarządu Transportu Miejskiego. Sztab wyborczy w ogóle o taką nie wystąpił – dowiedział się reporter radia RMF Grzegorz Kwolek.

Kwestię rozdawania ulotek reguluje regulamin warszawskiego metra. Zabrania się kwestowania, nalepiania plakatów i ogłoszeń, rozrzucania i rozdawania ulotek oraz materiałów reklamowych bez zgody Zarządu Transportu Miejskiego – czytamy w dokumencie. Ani Bronisław Komorowski, ani jego sztab o taką nie wystąpił.

ZTM poinformował, że służby dbające o porządek w metrze powinny przerwać nielegalną akcję ulotkową. Tak się jednak nie stało – Pan Prezydent rozdawał swoje materiały bez przeszkód.

Pojawia się pytanie o odpowiedzialność. Ta jednak nie została ujęta w przepisach. Bo choć zostały złamane, kary nie będzie, bo… regulamin jej nie przewiduje.

Tak oto dochodzimy do wyjaśnienia, dlaczego polskie miasta mają takie problemy z zaśmiecaniem ich przez ulotki. Najpierw wpojono nam mądrość, że co nie jest zakazane, jest dozwolone. Teraz ulotki nielegalnie, lecz bezkarnie rozdaje sam Prezydent. Do obywateli płynie przekaz, że śmiecić można, a jak się jest prezydentem, to nawet jeśli oficjalnie „nie wolno”.

Czas najwyższy pochylić się nad dobrem wspólnym, jakim jest przestrzeń naszych miast. Już wkrótce będziecie mieć okazję coś z tym zrobić! Przynajmniej w centrum Krakowa.

Antygencja złożyła kilka anty-ulotkowych projektów do krakowskiego budżetu obywatelskiego. Popierajcie, nagłaśniajcie i głosujcie! A jak chcecie być na bieżąco, zapiszcie się na newsletter. Głosowanie nad BO za niewiele ponad miesiąc!

Źródło informacji: RFM FM.

Zdjęcie: @Komorowski@twitter

Previous Ekstrawsparcie dla katechetów
Next Prezydent się po(d)pisał