Prezydent się po(d)pisał


Prezydent Bronisław Komorowski podpisał tzw. ustawę krajobrazową. Oznacza to, że już wkrótce w Polsce zacznie obowiązywać prawo, które broni krajobrazu, w tym również przed nadmiarem komunikacji reklamowej.

uid_0985774c462ca6b028a45e7c83543dd61377248748315_width_640_play_0_pos_4_gs_0

Fot: fb.com/miastoszpeciciel

Ustawa definiuje pojęcie reklamy, szyldu, krajobrazu, krajobrazu kulturowego, krajobrazu priorytetowego. Nakłada m.in. obowiązek sporządzania przez samorząd wojewódzki audytu krajobrazowego, który ma określać obszary krajobrazów priorytetowych. Sejmiki będą mogły dla nich  ustalać normy dotyczący wysokości, kształtu budynków i ewentualnego stosowania materiałów miejscowych lub tradycyjnej architektury.

Ustawa przewiduje kary za nielegalne reklamy – w wysokości czterdziestokrotności opłat reklamowych. Kary będą więc zależeć od stawek ustalonych przez gminy i od wielkości reklam.

Projekt ustawy prezydent Komorowski skierował do Sejmu latem 2013 r. Pierwsza wersja dokumentu wprowadzała pojęcie „dominanty przestrzennej” w celu zaostrzenia zasad lokalizacji np. elektrowni wiatrowych, wieżowców i wszelkich innych obiektów. Takie obiekty miałyby powstawać jedynie w oparciu o przyjęty przez gminę miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Sejm nie poparł tego rozwiązania i zrezygnował z „dominanty przestrzennej”, co w praktyce oznaczało niemal zupełny brak ewentualnych sankcji za zaśmiecanie krajobrazu.

Spot akcji Śmieci na wysokości.

Kontrofensywa organizacji społecznych doprowadziła do tego, że Senat „przywrócił ustawie zęby”. Ostatecznie izba wyższa przegłosowała poprawki, przywracające zapisy proponowane pierwotnie przez Komorowskiego, a Sejm przyjął je w całości.

Bronisław Komorowski podpisał ustawę w samym środku kampanii wyborczej, przed drugą turą, w której 24 maja zmierzy się z kandydatem PiS Andrzejem Dudą. Podczas uroczystego podpisania dziękował ruchom społecznym i stowarzyszeniom, zabiegającym o uporządkowanie bałaganu reklamowego w miastach.

Previous Ulotek od metra
Next Duda poleciał w krzyżyk