Niedziele bez… reklamy?


Jeszcze nie zdążyliśmy oswoić się z tym, że w niedzielę nie zrobimy zakupów, a tu szykuje się kolejne obostrzenie?

Projekt ustawy, o którym dowiedziała się Antygencja, pojawił się oddolnie. Stworzyła go inicjatywa “Nie na sprzedaż” z Wrocławia, związana z ugrupowaniem Kukiz ‘15. Zostały zebrane już podpisy konieczne do rozważenia projektu, a posłowie zapowiadają zgłoszenie go jako swojego. Prawdopodobnie trafi on do rozpatrzenia sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Projekt zakłada brak możliwości reklamy w wybrane niedziele. Co to oznacza?

Chodzi o to, żeby w ten dzień człowiek nie był bombardowany bodźcami zachęcającymi do zakupu. Zakaz reklamy ma więc pozwolić skoncentrować się na wyższych wartościach oraz wspierać spędzanie czasu z rodziną.

Co wg pomysłodawców będzie obejmował zakaz?

Wszystkie formy reklamy wizualnej, dźwiękowej i słownej, m in:

  • Zakaz reklamy telewizyjnej w tym dniu (oprócz wystąpień, gdzie znajdzie się sam właściciel reklamowanej marki, na żywo)
  • Zakaz reklamy radiowej (wyjątek j.w)
  • Zakaz reklamy w prasie drukowanej sprzedawanej w niedziele
  • Zakaz reklamy w mediach internetowych (wyjątki takie jak przy radio i TV)
  • Zakaz wszelkich płatnych kampanii Google AdWords czy Facebook Ads (tu ma nie być żadnych wyjątków)
  • Zakaz reklamy na billboardach i plakatach (wyjątkiem będzie billboard stojący na działce właściciela reklamowanego produktu) – tutaj sprawa nieco komplikuje się, ponieważ dochodzą największe głosy sprzeciwu ze strony branży reklamowej i widmo zasłaniania nośników na niedziel, co zakłada projekt
  • Jak się dowiedzieliśmy, za przyjęciem projektu opowiadają się posłowie z PiS, Kukiz ‘15, ale nie brakuje też wielu przychylnych głosów ze strony PO, SLD czy partii Razem.

UWAGA: Wieści o wpłynięciu projektu do laski marszałkowskiej dotarły do nas w niedzielę, a w dodatku 1 kwietnia. Nie ręczymy więc za to, że nie są one ordynarnym żartem.

 

Previous Przygania Cook Zuckerbergowi
Next Wielka unifikacja