Kartoflem w Super Bowl


Credits: Cards Against HUmanity

Przy okazji amerykańskiego święta reklamy dużo zamieszania zrobił spot, który… nie został wyświetlony.

Super Bowl to finał rozgrywek ligi futbolu amerykańskiego. Ale w USA (i na świecie) uwagę przyciąga również jako istny festiwal reklamowy. W tym roku 4 lutego, podczas meczu Philadelphia Eagles i New England Patriots (41:33), wyemitowano 114 spotów.  A 30 sekund czasu antenowego kosztowało ponad 5 mln dolarów.

W towarzyszący Super Bowl szał ze swoją akcją wpisali się twórcy Cards Against Humanity, „imprezowej gry dla strasznych ludzi”. Pokazali mianowicie reklamę, którą np. „Business Insider” określił mianem jednej „z najbardziej intrygujących reklam, które pojawiły się podczas tegorocznego Super Bowl”.

Reklama o tytule „Ziemniak” przedstawia ziemniaka zatytułowanego  „Reklama”.

Dlaczego nasza reklama na Super Bowl była porażką? – twórcy gry (i reklamy) wyjaśnili na platformie Medium.

Chcieliśmy skontrastować naszą szaloną markę ze staroświeckimi reklamami z Super Bowl. Kreatywnie odnieśliśmy sukces, ale biznesowo polegliśmy – osiągając rozczarowujący zwrot z inwestycji (0 $).

Jak do tego doszło? CAH wyjaśnia szydząc z reklamowej i start-upowej nowomowy.

Straciliśmy czas na myślenie w typowy sposób. Do reklamy zatrudniliśmy fachową zintegrowaną agencję interaktywną Wieden + Kennedy. Zmarnowali sześć miesięcy przedstawiając pomysły takie, jak ludzi śmiejących się podczas gry z powstających kombinacji kart. W końcu zrozumieliśmy, że są obciążeni konwencjonalnym myśleniem i zwolniliśmy ich. Ale zostało nam jedynie 48 godzin na przygotowanie reklamy.

Po zwolnieniu agencji twórcy CAH przeprowadzili badania rynku i dowiedzieli się, że „amerykański konsument uwielbia ziemniaki”.

Dalszy tekst nie pozostawia wątpliwości, że mamy do czynienia z żartem. CAH „kaja się” m.in., że zbyt wiele czasu poświęcił na casting ziemniaka, a zbyt mało słuchał odbiorców.

Credits: Cards Against Humanity

A jaka płynie z tego nauka? „Większość start-upów upada z jednego z dwóch powodów: kończą im się pieniądze bądź nie udaje im się dotrzeć do  odbiorców. My wydaliśmy wszystkie pieniądze a jednocześnie nie zyskaliśmy żadnego klienta”.

A dalej to już czyste szyderstwo z start-up’owego żargonu. „W Cards Against Humanity wierzymy, że mistrzostwo osiąga się przez próbowanie i doznawanie porażek. Stąd porażkę mamy za najlepszego nauczyciela życia; porażka to w istocie sukces. CAH upada cały czas. Ciągłe porażki i nieograniczony kapitał prowadzą nas do wielkości!”.

Max Temkin, prezes Cards Against Humanity, powiedział Business Insiderowi, że tekst o bankructwie jest tylko żartem.

Czy rzekoma emisja spotu podczas Super Bowl również była żartem – do końca nie wiadomo. Są tacy, którzy twierdzili na Twitterze, że go widzieli podczas przedmeczowego pokazu w Fox. Ale sama firma tego ani nie potwierdza, ani nie zaprzecza, prawdopodobnie bowiem jest zbyt zajęta swoim postępowaniem upadłościowym.

Credits: Cards Against Humanity
Previous Nadchodzi ludzki Uber
Next Ujawnią szefów nieetycznych reklamodawców