Historyczna oferta publiczna Antygencji


Aniśmy się spostrzegli, gdy Antygencji stuknęły trzy lata. Z tej okazji przypominamy historyczną prezentację Marka Tobolewskiego. Zapraszamy do lektury – zwłaszcza że w dużej mierze można ją potraktować jako wciąż aktualną ofertę!

Dziennik Polski zapowiadał:

Katarzyna Wabik zaprasza już po raz siódmy na Pecha Kucha do klubu Literki na Berka Joselewicza.

CZWARTEK 31 MAJA, KLUB LITERKI

Jak zwykle usłyszycie krótkie wystąpienia kreatywnych osób, które będą się starały zafascynować przybyłych swoimi pomysłami. W repertuarze m.in. Diploo Studio, Muzeum PRL, Krakers oraz wykład o antymarketingu.

W czwartek wieczorem było już wszystko jasne. Po serii wystąpień o podróżach, inicjatywach kulturalnych i niezłomnych konsumentach narkotyków – głos zabrał Marek Tobolewski, który zaprezentował Antygencję i jej ofertę, powiedzmy: handlową.

562583_425329520832762_1603319404_n

Prezentację możecie niżej obejrzeć w całości – z całą masą grafik. A w dodatku ze skryptem wypowiedzi utrwalonym w postaci czytelnej dla każdego, kto w dobie cywilizacji ultra-obrazkowej wciąż jeszcze potrafi czytać:

Publiczność – nie kryjmy! – była podzielona. Część zanosiła się śmiechem, część – ze wstydem przyznawała, że nie wie, czy to żarty, czy poważna oferta. Cóż, świat reklamy już wtedy zaczynał się dławić własną kreatywnością, a za progiem czaiła się rewolucja socialmediowa. A my właśnie wyruszaliśmy w drogę.

Słowo się rzekło – lawina ruszyła. Dziś jesteśmy o trzy lata młodsi i ciągle tylko oddalamy się od powiedzenia ostatniego słowa.

 

 

Previous Zamieszkaj w… reklamie!
Next Ustawa krajobrazowa jest jak grabie