Happy end akcji z billboardem


Kończymy akcję ze słynnym nielegalnym billboardem, w którym odkryliśmy bezdomnych. A kończymy dobrze: miasto napiętnowało cynizm właścicieli nośnika, bezdomni nie zostali wysiedleni, a Antygencja wchodzi w nowy etap działalności.

Odkrycie przez nas szokującego faktu zamieszkiwania grupy bezdomnych we wnętrzu olbrzymiego nośnika reklamowego w Krakowie uruchomiło serię nieoczekiwanych wydarzeń. Temat podchwyciły media, najpierw regionalne, potem ogólnopolskie.

zdjęcie
Pogróżki Pinnex Sp. z o.o. (12.06.2015)

Właściciel billboardu zagroził eksmisją jego mieszkańcom, na co Marek Tobolewski napisał w imieniu Antygencji list otwarty do prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego z apelem o zajęcie się billboardem i udzielenie wsparcia bezdomnym.

644381_907988182602340_2329948574850170044_n
Delegacja Antygencji przykleja na billboardzie list otwarty (13.06.2015)

Do naszego wydarzenia na Facebooku Bezdomni zostają aż do rozbiórki nielegalnej reklamy! dołączyły setki osób (obecnie ta liczba sięga prawie 2400).

umk - 15.06
Marek Tobolewski w Urzędzie Miasta Krakowa

W dniu zapowiedzianej eksmisji z samego rana oficjalnie przekazaliśmy list otwarty do Prezydenta Majchrowskiego. Pod billboardem licznie pojawili się dziennikarze, policja i straż miejska zapowiedziały, że nie będą wspierać ewentualnej próby wysiedlenia mieszkańców reklamy przez właściciela gruntu, a na wypadek, gdyby jednak do tego doszło, obywatelską straż zaciągnęli członkowie partii Razem.

W dzień po zapowiadanej eksmisji Polskę obiegła kolejna dobra informacja: bezdomni z billboardu zauważyli pożar w pobliskim hostelu i poinformowali o nim straż pożarną. Dzięki ich obywatelskiej postawie nie doszło do tragedii: pożar ugaszono, a ludzi uratowano. Policja ustami Mariusza Ciarki, rzecznika komendy wojewódzkiej, określiła czyn mieszkańców billboardu mianem „bohaterskiego”.

W końcu prezydent Krakowa wydał stanowczy w słowach apel do branży reklamowej, będący poniekąd reakcją na list otwarty.

Miasto i miejskie jednostki w tym miejscu nie będą się reklamować. Tego samego oczekuję od tych wszystkich, którzy stoją po stronie praworządności i nie chcą wspierać zwykłego cwaniactwa – napisał Majchrowski.

Antygencja zakończyła internetową akcję realną pomocą dla bezdomnych z billboardu. W piątek przekazaliśmy im sporą furę używanych, lecz czystych i wyprasowanych ubrań, oraz zasób wody mineralnej.

I na tym sprawa mogłaby się zakończyć. W oczekiwaniu na demontaż nośnika i opuszczenie go przez bezdomnych, którym wsparcie oferuje miasto.

Ale w międzyczasie nie tylko temat stał się medialny. Głośno zrobiło się również o Antygencji.

Zaczęły do nas spływać prośby o wypowiedzi i interwencje odnośnie nielegalnych reklam, zaproszenia na spotkania i seminaria, sugestie, byśmy zajęli się uświadamianiem społeczeństwa i propagowaniem odpowiedzialnego życia. Ponieważ to my rzuciliśmy kamyczek, który poruszył lawinę – zbieramy teraz siły, by się z nią uporać i przekuć ją na coś równie dobrego, jak dobry jest finał epizodu z billboardem.

Ani medialna wrzawa, ani (anty)reklamowe krzyki nie są nam wprawdzie miłe. Ale chcemy wykorzystać obecne poruszenie do czynienia rzeczy sensownych, pożytecznych i po prostu dobrych. Dlatego podjęliśmy decyzję:

przekształcamy Antygencję w sformalizowaną organizację, która będzie pracować na rzecz podniesienia jakości życia poprzez ograniczenie negatywnego wpływu, jaki wywierają na nas marketingowe nadużycia.

Zostawiamy za sobą kolorowy świat pięknych reklam – a zabieramy się układanie tego, co się pod nimi skrywa. Nielegalny billboard na zawsze pozostanie dla nas symbolem: z wierzchu konsumpcyjny blichtr, a pod plandeką outsiderzy, wyrzuceni poza nawias społeczeństwa, których najchętniej byśmy nie widzieli, by nie psuć swojego dobrego samopoczucia.

Reklama jest piękną złudą – marzymy, by być jak przedstawiani na niej ludzie, ale w istocie przez nią cierpimy. Wciąż jeszcze rzadko – szczególnie w Polsce – dociera do nas, jak poważne skutki społeczne, ekologiczne, psychologiczne czy estetyczne powodować może nieodpowiedzialna działalność marketingowa. Antygencja będzie to uświadamiać, radzić, jak przeciwdziałać tym spustoszeniom, a także – a jakże! – pracować na rzecz odpowiedzialnego marketingu, reklamy nowej ery i skutecznej komunikacji społecznej!

Naszą wiedzę i doświadczenie, pasję i pracowitość, zaangażowanie i kreatywność temu właśnie zamierzamy poświęcić! Bądźcie z nami!

kwadrat

Doniesienia medialne:

Radio Kraków: Bezdomni z reklamy przy ulicy Konopnickiej w Krakowie nie zostaną jeszcze wyeksmitowani
TVN24: Bezdomni z billboardu zauważyli pożar w hostelu. „Dzięki ich postawie nie było ofiar”
TVN24.pl: „Nie można wspierać cwaniactwa”. Prezydent Krakowa nawołuje do bojkotu nielegalnego billboardu
Onet.pl: Prezydent apeluje ws. nielegalnego billboardu: nie wspierajcie cwaniactwa
Gazeta Wyborcza: Prezydent Krakowa billboardowego cwaniactwa nie akceptuje
www.portalsamorzadowy.pl: Jacek Majchrowski: Nie reklamujcie się na samowoli budowlanej
Radio Kraków: „Nie wspierajmy zwykłego cwaniactwa” – apel prezydenta Jacka Majchrowskiego
LoveKrakow.pl: Prezydent ostro o reklamie: „cynizm, cwaniactwo”
Krowoderska.pl: Legalne oburzenie nielegalną reklamą
Gazeta Krakowska: Internauci proszą prezydenta Krakowa, by nie eksmitował bezdomnych z billboardu [WIDEO]
Deon.pl: Bezdomni w billboardzie i polska bieda
Poland.us: Awantura wokół nielegalnego billboardu i jego lokatorów

 

 

Previous Apel Prezydenta Miasta Krakowa ws. billboardu
Next Reklamy przerywane filmem