Cyca-Cola z silikonem


Na portalach zwanych społecznościowymi kobiety prezentują puszki i butelki coca coli w czułym uścisku… swych własnych piersi. Panie prezentują wdzięki, panowie mruczą z zachwytu, ale czy sama marka będzie zachwycona taką oddolną akcją?

Na Facebooku, Twitterze i Instagramie pojawiło się wyzwanie #HoldACokeWithYourBoobsChallenge. Kobiety mają utrzymać butelkę lub puszkę Coca Coli między piersiami. Robią sobie zdjęcia i filmy, prezentują w sieci i zachęcają do tego kolejne. Fala ruszyła w Danii, a wezbrała, kiedy w akcję włączyła się niemiecka aktorka Anike Ekina.

Tak oto miks wszechobecnego brandingu z socialmediowym skandalizowaniem owocuje dwuznacznymi skutkami. A komunikację odziera z wszelkiej odpowiedzialności.

Coca cola pewnie z jednej strony cieszy się, że jej produkt pojawia się w sympatycznym otoczeniu i wzbudza wiele ekscytacji. Ale czy jest dumna, że jej „rodzinny” napój wizerunkowo wiąże się z sieciowym ekshibicjonizmem? Podtuczonym wysoką zawartością cukru, i mocno na ogół wzmocniony silikonem?

Ciekawi jesteśmy reakcji koncernu z Atlanty na tę akcję. Czy ufunduje swym najbardziej śmiałym ambasadorkom gadżety? Czy też raczej odetnie się od ich praktyk? A może nawet postraszy konsekwencjami za „nadużycie praw do własności intelektualnej”?

Dla nas na przykład po tej spontanicznej akcji napój zmienia nazwę na cyca cola.

I obawiamy się, czy reakcja fanek konkurencji nie doprowadzi do pojawienia się przeróbek w stylu Pipsi.

cyca-cola www

Przy okazji warto zwrócić uwagę na skutki uboczne tego działań. Sex sells – głosi branżowa mądrość. W obliczu globalnego spadku sprzedaży napojów koncernu epatowanie golizną raczej przysporzy kłopotów niż przyczyni się do odwrócenia negatywnego trendu. Na rynkach wschodzących na nic zda się mówienie o różnicach kulturowych. W zachodnim mateczniku spadnie wiarygodność przekazu eko, fair i odpowiedzialności społecznej.

Rykoszetem oberwie też sam seks. Gdy biusty kipią z każdej strony – tracą swój urok i magię. Z tego dzieci (i nowych konsumentów) na pewno nie przybędzie.

 

Previous Uwolnijmy Kraków od niechcianych ulotek!
Next U(Pro)roczy plakat z PRL