Zdarza Wam się widzieć czarne kwadraty na ekranach LED-owych? Wbrew pozorom to nie usterki, ale spontaniczne wyrazy poparcia dla idei Antygencji!

Sympatyczka Antygencji zaintrygowana czarnym kwadratem na ekranie LED-owym przysłała nam dziś zdjęcie, które podpisała: „To jakby Antygencja zepsuła reklamę”.

 

olivia

Antygencja zepsuła reklamę?

Nasz dział PR oficjalnie zatem (dez)informuje:

Obecne reklamy w znakomitej większości są tak słabe i nieciekawe, że nie ma potrzeby dodatkowo ich osłabiać. Psują się same, ale swoją obecnością psują również przestrzeń naszych miast.  Dlatego z radością przyjmujemy oddolny ruch wypalonych LEDów – w ich działaniach znajdujemy wyraz spontanicznego poparcia dla idei Antygencji!

Gdy więc zobaczycie nasze logo na LED-ach, wiedzcie, że nawet im nie chce się świecić w brudnej sprawie!